W programie między innymi:
A także:
Na obozie „Tropami Tęczowego Wojownika” zapewniamy jedzenie wegetariańskie, które przygotowywać będzie Stefan Poprawa, specjalista żywienia wegetariańskiego. Informacja oraz rezerwowanie miejsc, pod numerem telefonu: 0500 090 561 Dariusz Matusiak email: darek@ferso.org
Obozy prowadzone są przez kadrę Fundacji Edukacji i Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego. Ich wysoki poziom merytoryczny oraz organizacyjny, jak i nowatorska formuła zajęć sprawiają, iż FERSO jest beneficjentem wielu grantów krajowych i międzynarodowych.
Relacje uczestnikówObóz „Tropami Tęczowego Wojownika”
Dwa tygodnie, spędzamy z młodymi uczestnikami obozu, z których spora część była tu już z nami w zeszłym roku. Pierwszych kilka dni odbywa się w „Latarni Wagabundy” w Woli Michowej gdzie po długiej podróży pociągiem mamy możliwość otworzyć się na piękno gór oraz przestrzeń i ciszę, której tak brakuje w zatłoczonych miastach. Przepływająca obok ośrodka rzeczka, była miejscem ciągłych kąpieli oraz wielu działań artystycznych. To jej wody posłużyły do zwodowania kolorowych żaglówek, których regaty stały się dla nas świętem wody oraz wielu niezapomnianych emocji. Do naszych okien zaglądały różne zwierzęta (np. konie), które przyglądały się nowym mieszkańcom Bieszczad. Wola Michowa była też naszym miejscem wypadów w bliższą i dalszą okolicę. Odwiedziliśmy wiec Polańczyk i plażę nad Soliną, aby wykąpać się w jej wodach oraz przygraniczną miejscowość na Słowacji o nazwie Międzylaborce, gdzie mieści się Muzeum Sztuki Współczesnej im. Andy Worhola, piękna cerkiew oraz... sowiecki czołg.
Kiedy już uczestnicy, zaaklimatyzowali się do warunków górskich i nasze umysły zestroiły się z rytmem przyrody, obóz nasz przeniósł się do leśniczówki na Balnicę. Przeprowadzka ta, była długo oczekiwana przez większość uczestników. Wszyscy pamiętali zeszłoroczna gościnność gospodarzy i szczególny klimat tego miejsca. I tym razem czekało na nas wiele miłych niespodzianek i atrakcji.
Zgodnie z tradycją uruchomiliśmy sklepik obozowy, który kusił turystów, dziełami sztuki wykonanymi przez obozowiczów. Było dużo muzyki, tańca, teatralnych spektakli oraz twórczych zabaw np. gry Wikingów, francuskie bule. Odwiedziły nas również woluntariuszki z naszej fundacji, które pochodzą z Belgi i Holandii, serwując zabawy z ich rodzinnych krajów. Nad smacznymi i zdrowymi posiłkami z kuchni wegetariańskiej, sprawował pieczę Stefan wraz z młodymi adeptami sztuki kulinarnej. Nie zabrakło też Nocy Tęczowego Wojownika, pełnej tajemniczości i magii. Gdy obóz dobiegł końca, żegnaliśmy Bieszczady, z bagażem nowych doświadczeń i przekonaniem, że za rok znów tu powrócimy.
© 2009 Zielone Szkoły